Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

„Hamlet” Williama Szekspira to jedna z najważniejszych i najbardziej wieloznacznych tragedii w historii światowej literatury, stanowiąca niedoścignione arcydzieło dramatu epoki elżbietańskiej. Utwór, osadzony w dusznych i mrocznych realiach duńskiego zamku w Elsynorze, to jednak znacznie więcej niż tylko klasyczna opowieść o krwawej zemście. Szekspir z mistrzowską precyzją stworzył w nim głębokie studium ludzkiej psychiki, moralnego rozdarcia oraz egzystencjalnego niepokoju. Wplatając w fabułę wątki politycznych intryg, udawanego i prawdziwego obłędu, a także bolesnego poszukiwania prawdy, autor kreśli obraz świata przeżartego kłamstwem, zbrodnią i korupcją władzy. Poniższa, szczegółowa analiza krok po kroku przeprowadza przez zawiłości fabularne wszystkich pięciu aktów, pozwalając w pełni zrozumieć tragizm losów młodego księcia oraz nieuchronność zbliżającej się wielkimi krokami katastrofy.
Scena I Akcja rozpoczyna się o północy, w mrocznej i chłodnej scenerii na tarasie zamku w Elsynorze. Warta pełniona przez Francisco dobiega końca, a zastępuje go Bernardo. Po chwili dołączają do nich Marcellus oraz Horacy, przyjaciel księcia Hamleta. Horacy jest sceptykiem i nie wierzy w opowieści strażników o zjawie, która rzekomo nawiedza zamek od dwóch nocy. Nagle ich oczom ukazuje się duch przypominający zmarłego króla Danii, ojca Hamleta. Duch odziany jest w pełną zbroję – dokładnie tę samą, w której niegdyś walczył i pokonał władcę Norwegii. Zjawa ignoruje wezwania Horacego do rozmowy i znika. Obecność ducha prowokuje dyskusję o sytuacji politycznej kraju: Dania nieustannie się zbroi i pełni nieprzerwane warty, ponieważ młody Fortynbras (syn pokonanego władcy Norwegii) pragnie odzyskać utracone niegdyś ziemie i gromadzi w tym celu wojska. Horacy porównuje zjawę do znaków poprzedzających upadek Juliusza Cezara w Rzymie, traktując to jako zwiastun nadchodzących nieszczęść. Duch pojawia się ponownie, lecz znika wraz z pianiem koguta, zapowiadającym świt. Mężczyźni podejmują decyzję, by o wszystkim poinformować młodego księcia Hamleta.
Scena II Akcja przenosi się na dwór królewski. Nowy król Danii, Klaudiusz (brat zmarłego władcy), odprawia posłów – Woltymanda i Korneliusza – z listem do władcy Norwegii, by ten powstrzymał militarne zapędy młodego Fortynbrasa. Klaudiusz gładkimi słowami uzasadnia swoje błyskawiczne małżeństwo z Gertrudą, wdową po zmarłym bracie, twierdząc, że połączył „wesele i boleść”. Następnie udziela zgody młodemu Laertesowi (synowi swego doradcy, Poloniusza) na powrót do Francji. Tymczasem Hamlet pozostaje pogrążony w głębokiej żałobie. Klaudiusz i Gertruda robią mu wymówki z powodu jego melancholii i proszą, by nie wracał na studia do Wittenbergi. Książę zgadza się posłuchać matki. Po wyjściu dworzan, Hamlet wygłasza monolog, w którym wyraża swój ból z powodu pospiesznego małżeństwa matki (ledwie miesiąc po śmierci ojca), czując, że pęka mu serce z bezsilności. Po chwili zjawiają się Horacy, Marcellus i Bernardo, relacjonując spotkanie z Duchem. Książę, przeczuwając, że „zbrodnie i spod ziemi wychodzą, aby stać się widomemi”, decyduje się dołączyć do nocnej warty.
Scena III Przed wyjazdem do Francji, Laertes żegna się ze swoją siostrą, Ofelią. Ostrzega ją przed uczuciami Hamleta, argumentując, że książę jest więźniem swojego królewskiego rodu i jego decyzje matrymonialne będą podyktowane racją stanu, a nie porywami serca. Ofelia obiecuje ostrożność, radząc bratu, by sam również unikał fałszywych ścieżek. Dołącza do nich Poloniusz, który żegna syna długą listą moralizatorskich rad – każe mu być rozważnym, unikać długów, dobrze się ubierać i nie wdawać się w bójki. Gdy Laertes odchodzi, Poloniusz przesłuchuje Ofelię. Dowiaduje się, że Hamlet z szacunkiem wyznał jej miłość, lecz starzec odrzuca to jako kłamstwa, zakazując córce dalszych kontaktów z księciem. Ofelia z posłuszeństwem się na to godzi.
Scena IV i V Hamlet oczekuje na zjawę w towarzystwie przyjaciół. Słysząc odgłosy zabawy z zamku, książę gorzko krytykuje pijaństwo Duńczyków, które przynosi narodowi wstyd. Pojawia się Duch i daje znak Hamletowi, by za nim podążył. Mimo przestróg przerażonych przyjaciół, którzy obawiają się o jego życie, książę (twierdząc, że i tak nie ceni własnego życia) rusza za zjawą. W intymnej rozmowie Duch ujawnia swoją tożsamość – jest ojcem Hamleta, skazanym na czyśćcowe cierpienia za grzechy. Odkrywa straszliwą prawdę: oficjalna wersja o ukąszeniu przez węża jest kłamstwem. Został zamordowany przez własnego brata, Klaudiusza, który wlał mu do ucha trujący napar (krople blekotowe) podczas snu. Trucizna ścięła mu krew, a skóra pokryła się skorupą. Duch nakazuje synowi zemstę na mordercy, lecz wyraźnie zakazuje mu krzywdzenia matki, której osąd ma pozostawić niebiosom. Gdy Zjawa znika, Hamlet wymusza na Horacym i Marcellusie przysięgę milczenia na miecz, a głos Ducha dochodzący spod ziemi nakazuje im to samo.
Scena I Poloniusz pokazuje swoje manipulacyjne oblicze, wysyłając Rajnolda do Francji, by ten podstępnie – nawet rozsiewając drobne, niepochlebne plotki – dowiedział się, jak prowadzi się Laertes i przypilnował jego ćwiczeń w muzyce. Do pokoju wpada przerażona Ofelia. Relacjonuje spotkanie z Hamletem, który wyglądał „jakby się wydostał z piekła”, był blady, chwiał się na nogach i wpatrywał się w nią w milczeniu. Dziewczyna przyznaje, że zgodnie z poleceniem ojca odesłała listy i zabroniła odwiedzin. Poloniusz, pośpiesznie wyciągając wnioski, uznaje, że to zawód miłosny pchnął księcia w objęcia szaleństwa i decyduje się poinformować o tym króla.
Scena II Klaudiusz i Gertruda, zaniepokojeni stanem Hamleta, wzywają jego szkolnych towarzyszy – Rozenkranca i Gildensterna – z poleceniem szpiegowania księcia pod pretekstem dotrzymania mu towarzystwa. W międzyczasie wracają posłowie z Norwegii: młody Fortynbras został powstrzymany przed atakiem na Danię, ale król Norwegii prosi o przepuszczenie wojsk w celu ataku na Polskę. Poloniusz przedstawia królewskiej parze swoją teorię: czyta intymny list Hamleta do Ofelii i proponuje plan: zaaranżowanie kontrolowanego spotkania młodych w galerii, podczas gdy król i Poloniusz będą podsłuchiwać w ukryciu. Dołącza Hamlet. Udając absolutne szaleństwo, bawi się Poloniuszem, nazywając go „rybakiem”, dając mu dwuznaczne rady o córce spacerującej w słońcu i twierdząc, że czyta „satyry”. Poloniusz odchodzi zdezorientowany, choć dostrzega metodę w tym szaleństwie. Zjawiają się Rozenkranc i Gildenstern. Hamlet wita ich serdecznie, lecz szybko, krzyżowym ogniem pytań, zmusza przyjaciół do przyznania, że zostali nasłani przez królewską parę. Przyjaciele informują o przybyciu grupy wędrownych aktorów, których sztukę Hamlet niegdyś podziwiał w stolicy. Na wieść o aktorach Hamlet się ożywia. Wkracza Poloniusz, zachwalając szeroki repertuar grupy, a Hamlet drwi z niego (nazywając Poloniusza Jefte, co starzec błędnie odczytuje). Książę wita artystów i prosi o deklamację fragmentu opowieści o Eneaszu i Priamie. Poloniusz narzeka na długość tekstu (Hamlet celnie to kwituje: „trzeba jasełek lub fars plugawych, inaczej zaśnie”). Na koniec Hamlet prosi aktorów o wystawienie sztuki „Zabójstwo Gonzagi”, obiecując dopisać do niej własny fragment. W samotnym monologu książę obmyśla plan: użyje sztuki odzwierciedlającej morderstwo ojca, by zaobserwować reakcję Klaudiusza („chwycić w pułapkę sumienie króla”).
Scena I Rozenkranc i Gildenstern meldują Klaudiuszowi, że nie zdołali odkryć prawdziwej przyczyny zachowania Hamleta, wspominają jedynie o jego entuzjazmie z powodu przyjazdu aktorów. Król i Poloniusz wcielają w życie swój plan podsłuchu. Ofelia czeka w galerii z książką, by spotkanie wyglądało naturalnie. Wchodzi Hamlet i wygłasza słynny monolog „Być albo nie być”. Zastanawia się w nim nad sensem egzystencji, sensem cierpienia i wnioskuje, że to lęk przed tym, co po śmierci („rozwaga”), czyni ludzi tchórzami i powstrzymuje przed samobójstwem. Dostrzega Ofelię. Wywiązuje się dramatyczna i okrutna rozmowa. Ofelia próbuje oddać mu podarunki, a on zaprzecza, jakoby kiedykolwiek jej coś dał. Odrzuca ją całkowicie, każąc jej iść do klasztoru, by nie rodziła grzeszników. Atakuje instytucję małżeństwa twierdząc, że jeśli wyjdzie za mąż, powinna poślubić głupca, bo mądrzy wiedzą, co kobiety z nimi robią. Na koniec wściekle krytykuje kobiece sztuczki i makijaż jako oszustwo. Ofelia pozostaje na scenie kompletnie załamana, opłakując upadek tak wspaniałego i genialnego umysłu. Klaudiusz po wyjściu z ukrycia słusznie ocenia, że to nie miłość trawi księcia, lecz niebezpieczna tajemnica. Decyduje się wysłać go do Anglii. Poloniusz jednak proponuje ostatnią próbę: niech królowa po spektaklu wezwie Hamleta na rozmowę w cztery oczy, którą on, Poloniusz, znów podsłucha.
Scena II Hamlet instruuje aktorów. Jako miłośnik teatru zaleca im wstrzemięźliwość, naturalność i sprzeciwia się taniemu „ryczeniu” oraz przerysowanym błazeństwom. Przed sztuką, książę zwraca się do swojego powiernika, Horacego. Chwali jego skromność i hart ducha, powierzając mu kluczowe zadanie: ma wnikliwie obserwować twarz Klaudiusza podczas sceny zabójstwa. Jeśli król nie zdradzi oznak winy, będzie to oznaczać, że duch był wysłannikiem piekieł. Przedstawienie się rozpoczyna. Hamlet odrzuca zaproszenie matki i siada u stóp Ofelii, pozwalając sobie na dwuznaczne, przesycone goryczą aluzje i ironizując na temat tego, jak szybko po śmierci męża matka wzięła ślub (wspomina o budowaniu kościołów dla ratowania pamięci). Najpierw aktorzy odgrywają pantomimę, przedstawiającą śmierć przez wlanie trucizny do ucha i przejęcie królowej przez mordercę. Potem następuje gra właściwa. Aktor grający Króla mówi o zbliżającej się śmierci, a Królowa przysięga, że nigdy nie weźmie drugiego męża. Gertruda, pytana o wrażenia przez Hamleta, nie kryje zażenowania. Hamlet tłumaczy Klaudiuszowi, że tytuł sztuki to „Łapka na myszy”. Kluczowy moment nadchodzi, gdy na scenę wkracza niejaki Lucjan (synowiec króla) i przelewa truciznę do ucha śpiącego władcy. Król zrywa się z miejsca przerażony, Poloniusz przerywa sztukę, i wszyscy wybiegają. Hamlet i Horacy zostają sami, pewni, że Klaudiusz udowodnił swą winę. Powracają dawni szkolni „przyjaciele” księcia, wezwani przez wzburzonego króla, nakazując Hamletowi udanie się do matki. W cynicznej wymianie zdań książę wręcza Gildensternowi flet i żąda, by ten zagrał. Gdy sługa odpowiada, że nie umie, Hamlet miażdży go uwagą: dlaczego próbują grać na nim, skoro nie potrafią zagrać nawet na prostym instrumencie. Zjawia się Poloniusz z ponowieniem wezwania królowej. Hamlet znów z niego szydzi, wskazując na niebo i zmuszając starca, by przyznał, że chmura przypomina wielbłąda, potem łasicę, a w końcu wieloryba. Hamlet obmyśla zemstę („język będzie moim sztyletem”), przysięgając sobie, że ukarze matkę słowem, ale nie dopuści się zbrodni fizycznej.
Scena III Spanikowany król oświadcza Gildensternowi i Rozenkrancowi, że z powodu państwowego bezpieczeństwa wyślą Hamleta natychmiast do Anglii. Poloniusz udaje się do komnaty Gertrudy, by schować się za kotarą. Pozostawiony sam, Klaudiusz załamuje się. W potężnym monologu przyznaje się przed Bogiem do zamordowania brata („kał mej zbrodni cuchnie aż w niebiosa”). Modli się o pomoc aniołów i chce odpokutować grzechy. Hamlet zakrada się do komnaty z obnażonym mieczem. Widzi bezbronnego mordercę swego ojca, ale cofa broń. Logika podpowiada mu, że zabicie modlącego się Klaudiusza pośle jego duszę prosto do nieba – podczas gdy ojciec Hamleta zginął nieprzygotowany, bez ostatniego namaszczenia. Książę postanawia poczekać, by dokonać zbrodni w momencie, gdy Klaudiusz będzie obciążony grzechem.
Scena IV W sypialni matki Hamlet nie owija w bawełnę. Ich konwersacja jest gwałtowna, a książę zarzuca jej, że swoimi postępkami obraziła ojca. Przerażona furią syna królowa wzywa pomocy. Zza zasłony odzywa się schowany Poloniusz. Hamlet, pewien, że to król (a przynajmniej szpieg), uderza mieczem przez materiał i na miejscu zabija starca. Książę nie okazuje żalu. Następnie z brutalną szczerością porównuje swojego zmarłego ojca do Klaudiusza („jak zaśniedziały kłos, zarażający zdrowego brata”). Zarzuca matce kazirodztwo, oślepienie namiętnością i całkowity brak godności. Jej słowa pełne są wyrzutów sumienia („każde słowo razi mnie jak sztylet”). Nagle znów ukazuje się Duch. Przypomina on Hamletowi, że celem jest Klaudiusz, a nie matka, i każe mu się do niej przemówić. Gertruda nie widzi zjawiska. Obserwuje syna, który rzekomo mówi w pustą przestrzeń, co upewnia ją w wierze w jego obłęd. Hamlet w końcu błaga matkę o pokutę – ma przestać dzielić łoże z Klaudiuszem, wyznać mu prawdę tylko wtedy, gdy władca będzie pijany. Wspomina o planowanym wyjeździe do Anglii z towarzyszami, których nazywa żmijami. Obiecując pogrzeb zamordowanemu, wynosi zwłoki Poloniusza.
Scena I – III Gertruda informuje męża o zabiciu Poloniusza, twierdząc, że Hamlet w napadzie szału dokonał zbrodni, lecz żałuje swego czynu. Klaudiusz zdaje sobie sprawę, że to on miał być celem i decyduje się na przyspieszenie planów deportacji księcia. Wysyła swoich popleczników, by zlokalizowali zwłoki doradcy. Hamlet najpierw wyśmiewa swoich niedawnych przyjaciół, porównując ich do „gąbek” wyciskanych przez króla. Doprowadzony przed oblicze stryja, na pytania o ciało odpowiada makabrycznymi żartami – Poloniusz jest rzekomo „na kolacji” jedzony przez robaki, a król sam może go szukać w niebie albo w piekle, albo po miesiącu wyczuje go na schodach do galerii. Król wysyła oddział we wskazane miejsce. Książę zgadza się na wyjazd do Anglii i wychodzi. Na osobności, zdradliwy król wyjawia, że przekazał Anglikom listy nakazujące natychmiastową śmierć Hamleta.
Scena IV W drodze do portu, Hamlet spotyka norweskie wojska prowadzone przez rotmistrza Fortynbrasa, które żądają przepustki przez Danię, by walczyć o skrawek bezwartościowej ziemi w Polsce. Książę jest wstrząśnięty tym widokiem. Reflektuje nad sensem ludzkiego życia („Czymże jest człowiek, jeżeli najwyższym jego zadaniem i dobrem na ziemi jest tylko spanie i jadło?”). Z goryczą patrzy na 20 tysięcy żołnierzy idących na pewną śmierć dla „widma sławy”, a on sam – mając oskarżenie o zamordowanie ojca i zhańbienie matki – nie podejmuje działania. Decyduje się działać i wzbudzić w sobie krew zemsty.
Scena V Dwór pogrąża się w kolejnym koszmarze. Horacy uświadamia królową o złym stanie zszokowanej stratą ojca Ofelii. Dziewczyna wkracza, śpiewając zmysłowe i mroczne piosenki o śmierci ojca, niedotrzymanych obietnicach małżeńskich ze strony mężczyzn i mogiłach. Jej umysł, zrujnowany odrzuceniem przez Hamleta i śmiercią ojca z jego rąk, opuścił ją. Król domyśla się powagi sytuacji i nakazuje Horacemu ją śledzić. Słychać wrzawę. Zjawia się Laertes na czele tłumu, który chce go obwołać królem. Uzbrojony młodzieniec wpada do komnaty, żądając ciała ojca i zemsty. Klaudiusz wije się i odwraca uwagę od siebie, gdy na scenę znów wkracza oszalała Ofelia. Dziewczyna śpiewa i rozdaje metaforyczne kwiaty zszokowanym świadkom. Serce Laertesa krwawi, a król cynicznie obiecuje mu pomóc w ujęciu i ukaraniu winnego (ofiarowując mu swój tron, jeśli okazałby się odpowiedzialny za zabójstwo Poloniusza).
Scena VI i VII Do Horacego trafiają marynarze. Przekazują list od Hamleta, informujący, że w drodze do Anglii ich statek stoczył bój z piratami (korsarzami) i książę został wzięty do niewoli. Teraz znajduje się z powrotem w Danii i wzywa przyjaciela. Klaudiusz, słysząc wieści i zdając sobie sprawę z fiaska angielskiego zlecenia, namawia Laertesa do zrealizowania nowego planu. Skoro książę powrócił i w nowym liście prosi o spotkanie, Klaudiusz aranżuje „przyjacielski” pojedynek. Laertes zgadza się i obmyśla haniebny manewr: ostrze swego niezatępionego miecza (floretu) pokryje straszną trucizną, która zabija przy choćby najlżejszym zadrapaniu. Jako plan awaryjny król podsuwa pomysł naszykowania zatrutego pucharu, jeśli książę odniósłby sukces i zażądał napoju. Ten festiwal zła przerywa Gertruda z łamiącą wieścią: Ofelia utonęła. Zbierając kwiaty przy brzegu, weszła na kruchą gałąź, która pękła. Pływając początkowo dzięki sukni, utonęła, gdy materiał namókł. Zrozpaczony Laertes wybucha płaczem.
Scena I Na cmentarzu dwaj grabarze kopią grób, dyskutując cynicznie o tym, czy samobójczyni (jak powszechnie uznano Ofelię) należy się chrześcijański pochówek, rzucając przy tym czarnym humorem o szubieniczniku. Hamlet i Horacy dołączają. Książę jest zdegustowany obcesowością grabarza, który wyrzuca stare kości. W dłonie księcia trafia pewna konkretna czaszka. Okazuje się, że to szczątki Yoricka, nadwornego błazna, którego Hamlet znał jako dziecko i który zabawiał go przed laty. To prowadzi do kultowej refleksji o znikomości życia i marności doczesnej sławy, niezależnie od profesji – ciała i tak zgniją po 8 czy 9 latach, stając się pożywieniem dla robaków. Nadchodzi skromny, okrojony orszak pogrzebowy z królem, królową i księdzem, który odmawia pełnych ceremonii z powodu dwuznacznych okoliczności zgonu. Gdy Hamlet orientuje się, że chowaną jest Ofelia, zamiera. Gertruda rzuca kwiaty, opłakując utraconą synową. Rozhisteryzowany Laertes przeklina sprawcę tragedii i wskakuje do otwartego grobu siostry, by uścisnąć ją po raz ostatni. Hamlet nie wytrzymuje tej ostentacji. Skacze za nim, uważa bowiem jego zachowanie za nieszczere i twierdzi, że „kochał Ofelię nieporównanie bardziej niż brat” i żaden brat nie jest w stanie tego przebić (gotów byłby pogrzebać się w tym grobie żywcem). Dochodzi do starcia. Po rozdzieleniu przez obecnych, Klaudiusz na ucho uspokaja Laertesa, że nadchodzi czas zemsty.
Scena II W zamku Hamlet zdradza Horacemu sposób, w jaki ocalał: przeszukał dokumenty posłańców i znalazł list skazujący go na śmierć. Podrobił go na nowe zarządzenie i, używając królewskiego sygnetu po ojcu jako autentycznej pieczęci, skazał na śmierć niczego nieświadomych Rozenkranca i Gildensterna. Zjawia się usłużny Ozryk i informuje o królewskim zakładzie. Stawką jest sześć wierzchowców berberyjskich przeciwko sześciu francuskim szpadom, a Hamlet musi zmierzyć się z Laertesem. Książę, ignorując złe przeczucia i zrządzenia wróżb, godzi się i oświadcza gotowość do podjęcia walki przed monarchą, królową i całym dworem. Przed pojedynkiem Hamlet szlachetnie przeprasza Laertesa, przypisując swoje winy szaleństwu. Zaborczy i żądny krwi Laertes fałszywie przyjmuje to pojednanie. Król oświadcza, że wzniesie toast picharem z drogocenną perłą za pierwszą krew przelaną przez Hamleta, po czym zagrają działa. Starcie się rozpoczyna. Hamlet zadaje pierwszy celny cios. Król podsuwa mu zatruty puchar, lecz książę odmawia, pragnąc kontynuować walkę i wyprowadzając drugie, udane natarcie. Los niespodziewanie chwyta stery wydarzeń: Gertruda wznosi puchar, by uczcić sukces syna i go wypija, mimo bezskutecznych protestów przerażonego Klaudiusza. Następuje moment, w którym Laertes oszukuje zasady – rani Hamleta zatrutym, ostrym floretem. Rozwścieczony Hamlet naciera. Dochodzi do bójki i przypadkowej zamiany broni. Teraz Hamlet – posiadając ostrze z jadem – wymierza śmiertelny cios Laertesowi. Gertruda upada. W ostatnich słowach krzyczy do syna o truciźnie. Królowa umiera. Umierający Laertes przechodzi wewnętrzną przemianę: demaskuje perfidię stryja przed całym dworem, informując o jadowitych ostrzach i zatrutym trunku. W akcie najwyższej i ostatecznej zemsty, Hamlet uderza trucizną naznaczoną bronią zszokowanego Klaudiusza. Król kona. Hamlet i Laertes, na granicy życia i śmierci, jednoczą się we wspólnym wybaczeniu sobie win. Laertes osuwa się martwy. Horacy chce wypić truciznę, by dołączyć do swego wodza i przyjaciela, jednak konający książę gwałtownie go przed tym powstrzymuje. Nakazuje mu żyć, by stał się strażnikiem bolesnej prawdy o tych mrocznych wydarzeniach. Na moment przed odejściem do wieczności, Hamlet przepowiada i namaści Fortynbrasa na nowego władcę Danii. Wzdychając „reszta jest milczeniem”, umiera. W tej sekundzie, bębny i trąby zapowiadają przybycie młodego władcy z Norwegii. Fortynbras, w towarzystwie posłów angielskich, wkracza w krajobraz utopiony w trupach. Szok posłów potęguje fakt, że zmarły władca, z rąk którego mieli otrzymać podziękowania za usunięcie poddanych zdrajców, nie żyje. Fortynbras, dziedzic zrujnowanej ziemi, docenia tragizm swego rywala i nakazuje królewskie salwy armatnie oraz wyprawienie dla Hamleta pogrzebu równego najwyższemu z bohaterów wojennych („byłby był wzorem królów”). Pod smutnym dźwiękiem żałobnego marsza, żołnierze oddają ostatnie zaszczyty i podnoszą ciało duńskiego księcia.
Finał „Hamleta” to wstrząsający obraz całkowitego upadku zdegenerowanego świata, który musiał ulec drastycznemu samozniszczeniu, by na jego gruzach mogło narodzić się coś nowego. Śmierć głównych bohaterów, choć niezwykle tragiczna i krwawa, przynosi państwu duńskiemu swoiste oczyszczenie (katharsis). Książę Hamlet, płacąc ostatecznie najwyższą cenę, dopełnia ciążącego na nim obowiązku zemsty i demaskuje zło, ratując tym samym honor swojego ojca. Z kolei oddanie władzy w ręce młodego Fortynbrasa symbolizuje powrót do politycznej stabilności, prawdy i ładu, których tak bardzo brakowało za rządów uzurpatora Klaudiusza. Dzieło Szekspira zamyka się uniwersalnym i wciąż aktualnym przesłaniem o nieuchronności kary za popełnione winy, marności doczesnej władzy oraz o kruchości ludzkiego życia, na którym nierzadko kładzie się cieniem nieubłagane fatum.